Marzec 25th, 2010

W kraju który uchodzi za rozwinięty i nowoczesny nadal dla dużej grupy społeczeństwa wizyta u seksuologa jest czymś absolutnie niewyobrażalnym. Najczęściej wiąże się to z niewiedzą i dziwnymi przesądami występującymi u tak samo ludzi prostych jak i świetnie wykształconych. Niestety taki stan prowadzi do nasilania się problemów o których  nie chce się mówić albo stara zepchnąć w najciemniejszy kąt, szczególnie jeśli kwestia dotyczy tak drażliwego punktu jak sprawność seksualna.  Dla przeciętnego mężczyzny jej brak oznacza zachwianie posad całej męskości, jest groźny i dewaluuje mężczyznę do wyjątkowo niskiego poziomu. Dlatego kiedy mężczyzna zauważy u siebie zaburzenia erekcji w początkowym okresie stara się je zupełnie zbagatelizować. Zrzuca winę na stres, zmęczenie za dużą ilość alkoholu a pod ręką ma jeszcze wiele innych wymówek. Taka ucieczka od problemu mimo iż w pierwszej chwili zdaje się mieć dobre efekty w dalszym etapie tylko pogarsza sytuację. Mężczyzna zaczyna myśleć o tym dlaczego występują u niego takie zaburzenia erekcji co skutkuje narastaniem stresu i zaniepokojenia a każda następna porażka tylko problem pogłębia. Tu kryje się klucz do sukcesu czyli zwalczenia słabości, według badan ponad 85% zaburzeń ma podłoże czysto psychologiczne i nie jest leczenie związane z żadnymi interwencjami chirurgicznymi. Wystarczy skorzystać z gabinetu seksuologa i korzystając z rad sprawić iż w ciągu niedługiego czasu zaburzenia erekcji będą już tylko wspomnieniem. Wstyd i zakłopotanie nie powinny być w żadnym przypadku powodem zaniechania leczenia, większej krzywdy mężczyzna sobie zrobić nie może.